Medytacja na III niedzielę Wielkiego Postu

Medytacja na III niedzielę Wielkiego Postu

Sztuka sprzątania

«Weźcie to stąd […]» (J 2,16).

Załóżmy, że Ty, Jezu, to Ty, a ja to Twoja świątynia. Rozumiem, że tabaka dla nosa, a nie nos dla tabakiery, niemniej jednak mam kilka uwag. Po pierwsze, dawno Cię tu nie było. Gdy ostatnio się pojawiłeś, byłeś mniej narwany. Tłumaczyłeś moim uczonym pisma. Było spokojnie, inspirująco i miło. A teraz wpadasz i robisz awanturę. Co Ci właściwie zrobili ci kupcy? Są tu od dawna. Są częścią tego miejsca. Zarabiają na tym, ale chyba nic w tym złego? Skąd mieli wiedzieć, że czas ofiar z płodów ziemi i zwierząt mija?

Skąd ja miałem wiedzieć, że chcesz ode mnie czegoś innego niż w moim dotychczasowym życiu? Nie można było jak za pierwszym razem, po dobroci?

Z drugiej strony może bywałeś wcześniej, a ja Cię nie zauważyłem. Mogło tak być. Może coś mówiłeś i ja Cię nie usłyszałem. Teraz więc chcesz wyrzucić ze mnie stare nawyki, starą duchowość niepasującą do etapu życia, na którym jestem, jak wyrzuca się przedmioty z zagraconego mieszkania. Może myślisz, że będę oglądał każdy śmieć z osobna i skończę sprzątać nie wiadomo kiedy albo wcale, i się ciskasz?

Skoro jednak teraz Cię dostrzegam, to może odłóż ten bicz. Porozmawiajmy.

Darek Tkaczyk