Medytacja na piątek III tyg. Adwentu

Medytacja na piątek III tyg. Adwentu

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów . A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: Bóg z nami. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie. (Mt 1,18-24)

Z narodzeniem Jezusa było tak, że był problem za problemem. Maryja brzemienna, Józef załamany, że jego wybranka będzie miała dziecko i on wie, że nie z nim. Józef postanawia ją opuścić. Co musi czuć Maryja? Jak żyć z tak niecodzienną tajemnicą? Idą Święta. Nastrój świąteczny. Ozdobione ulice,  świąteczny nastrój. Ale czy to oznacza, że problemy się kończą? Czy nie dzieje się tak, że wchodzę w tę tajemnicę Narodzenia Pana jak Józef. Wcale po rekolekcjach świętszy nie jestem. Jakiegoś mega duchowego komfortu we mnie nie ma. Z biedą swego wnętrza zbliżam się do Świąt. I pomyśleć, że On we mnie chce się na nowo narodzić. Przecież często daję plamę. Przecież ciągle coś mi nie wychodzi. Przecież ciągle marnuję Jego łaskę.

Jezu, dlaczego tyle problemów wokół Twego przyjścia? Nie można było prościej? Żeby Józef nie poczuł bólu niezrozumienia? Maryja nie miała kłopotów ze stanem swojej brzemienności? Jezu czy w moim życiu nie możesz zrobić prościej. Żebym nie męczył się ze swoją słabością? Nie miał tego problemu który mam? O co chodzi w tym zmaganiu? Dlaczego dobro zawsze rodzi się w klimacie trudu, zmagania i wątpliwości? Dlaczego nie wszystko jest od razu? Dlaczego przychodzisz 5 minut po czasie…

br. Przemysław Kryspin