Medytacja na Poniedziałek Wielkiego Tygodnia

Medytacja na Poniedziałek Wielkiego Tygodnia

Najpiękniejszy z synów ludzkich

Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami swymi je otarła. A dom napełnił się wonią olejku (J 12,3).

Zasłyszany przez mnie ostatnio ks. Krzysztof Wons, powiedział takie słowa: «Duchowość piękna wyraża się w pięknym życiu, albowiem celem życia… jest życie». Choć dzisiejsza Ewangelia jest bogata w symbole i znaczenia, po medytacji tego tekstu najdobitniej pozostało we mnie pragnienie pięknego człowieczeństwa. Nietrudno dać się porwać nurtowi wydarzeń opisywanych przez Jana, stać się niejako ich uczestnikiem, ponieważ jako jedna z nielicznych perykop porusza wszystkie zmysły: wzrok, słuch, smak, dotyk, nawet węch. Ponadto przywołuje silne emocje i relacje o różnym natężeniu.

Jezus pokazuje mi dzisiaj, jak może wyglądać moje życie, rodzi we mnie pragnienie pięknego człowieczeństwa – pierwotnego porządku stworzenia. Pokazuje, że moimi zmysłami, uczuciami, relacjami mogę doświadczać Boga, że mogę uwielbić Go tym, co we mnie na wskroś ludzkie. Jest tu dotyk, który staje się «dobrym uczynkiem»; jest uczta, która przywołuje gody weselne. Jest nadzwyczajny zapach, który został w ewangeliście na wiele lat, jest serdeczność i są ciepłe słowa, które zacieśniają ich więzi. Są troska, radość, delikatność, miłość, przyjaźń, ale też zadość, chciwość, lęki, obawy, chęć kontroli. To wszystko uobecnia się także w moim życiu.

Są relacje, poprzez które mogę dawać bliskość (jak Jezus i Maria) czy też prosić o nią (Jezus przed Męką nawiedza dom przyjaciół). Mogą być też relacje, w których chronię wartość drugiego człowieka (Jezusowe «Zostaw ją!»), ale również takie, które oskarżają, gdy świat innego nie pasuje do moich potrzeb (Judasz i Maria). Nawet takie, które stają się przesłanką, by eliminować innych, gdyż ci prowokują moje lęki (faryzeusze wobec Jezusa i Łazarza).

Maria siedziała u stóp Jezusa. Była Nim przeniknięta. Jej człowieczeństwo było przeniknięte Najpiękniejszym z synów ludzkich. On przywrócił pierwotny porządek swego stworzenia. Zrobił to także w swoisty sposób w Łazarzu – w Nim wskrzesił to, co umarło. Wierzę głęboko, że Jezus może przywracać mojemu człowieczeństwu piękno z dnia stworzenia, a nawet ma moc wskrzesić, to co już umarło. Wystarczy znaleźć się w gronie Jego przyjaciół…

Jezu, chcę być Twoim przyjacielem.

s. Maria Santus