Medytacja na środę II tygodnia Wielkiego Postu

Medytacja na środę II tygodnia Wielkiego Postu

Czego pragniesz?

On ją zapytał: «Czego pragniesz?» Rzekła Mu: «Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie». (…) Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, oburzyli się na tych dwóch braci (Mt 20,21.24).

Matka synów Zebedeusza pragnęła tylko jednego dla swoich synów. Kiedyś, przyglądając się tej scenie, od razu zarzucałam tej kobiecie, że pragnie zaszczytów i władzy dla swoich synów. Może tak było, ale dzisiaj myślę inaczej. Widzę ją jako matkę, która chciała zapewnić synom to, bez czego człowiek nie może żyć w pełni i prawdziwie. Pragnęła dla nich bliskości Boga – to dla mnie znaczy «być po prawej i lewej Jego stronie». Dla mnie «bliskość» niestety nadal pozostaje pojęciem odległym i nieznanym, choć bardzo jej potrzebuję. Potrzebuję bliskości człowieka, jego obecności i wsparcia. Bliskości i obecności Boga pragnę i potrzebuję jeszcze bardziej, ale nie umiem uwierzyć, że jej doświadczę.

Dawniej wydawało mi się, że chcę zbyt wiele, gdy pragnę bliskości i obecności Boga. Byłam przekonana, że nie powinnam tego chcieć, ponieważ przeżyję to dopiero w niebie, po śmierci. Na ziemi natomiast ma być tylko samotność, smutek i umartwienie. Teraz myślę inaczej. Jest we mnie wielkie pragnienie Bożej obecności i bliskości, choć ciągle muszę zmagać się z «oburzeniem pozostałych dziesięciu», które jest we mnie i wokół mnie. Ono ciągle mi mówi, że to niemożliwe!

Jezu, pomóż mi uwierzyć, że to, czego pragnę, jest dla Ciebie ważne. Przekonaj moje serce, że jestem warta Twojej bliskości i obecności.

Joanna Kosik