Medytacja na środę V tyg. Wielkiego Postu

Medytacja na środę V tyg. Wielkiego Postu

Przełącz słuchanie

Odpowiedział im Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu. A niewolnik nie pozostaje w domu na zawsze, lecz Syn pozostaje na zawsze. Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni» (J 8,34-36).

Na co dzień muszę się wysilić, żeby cokolwiek w sobie usłyszeć. Moja codzienność przypomina pędzący pociąg, który rzadko się zatrzymuje. Na końcu drogi mówię sobie, jak bardzo jestem zmęczona, rzucam „Dobranoc, Boże” i idę spać. Zatrzymać się oznacza nie robić nic, a ja muszę działać, popędzać, odhaczać kolejne zadania… Słuchanie to trud.

Od lat towarzyszy mi cichy, ale wyraźny głos krytyka, czyli tych, którzy wdrukowali mi złe myślenie o sobie: „Nie potrzebuję, poradzę sobie sama, nie zasługuję, to mi się nie należy, nie jestem taka, jakbym chciała, nie nadaję się, boję się”. Przyjmuję to jako prawdę o sobie. Mało tego, czuję to całą sobą. Ten stan nie ma nic wzpólnego z poczuciem wolności. To zupełnie przeciwstawne odczucie ciężaru, ucisku i braku powietrza. Tymczasem Jezus mówi, że prawda wyzwala. Dziś już wiem, że krytyk nie mówi mi prawdy.

„Jesteś ważna i piękna, zasługujesz, weź sobie więcej, ile tylko chcesz, jesteś moją córką i cię kocham” – takiego głosu chcę słuchać! To jest prawdziwe, uwalniające i Boże spojrzenie. To Jego prawda o mnie. Dlaczego Jezus łączy prawdę z wyzwoleniem? Właśnie dlatego, że Jego miłość rozbija tę ograniczającą i przytłaczającą mnie skorupę i uwalnia prawdziwe dobro i piękno, które we mnie jest. Przypomina mi się tutaj fragment z Księgi Izajasza: Wtedy zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On [rzeknie]: „Oto jestem!” Jeśli usuniesz u siebie jarzmo, przestaniesz grozić palcem i mówić przewrotnie, […] wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach, a twoja ciemność stanie się południem. Pan cię zawsze prowadzić będzie, nasyci duszę twoją na pustkowiach. Odmłodzi twoje kości, tak że będziesz jak zroszony ogród i jak źródło wody, co się nie wyczerpie (58,9-11).

Panie Jezu, Twoja obietnica wyzwolenia wlewa we mnie nadzieję. Uzdolnij mnie do słuchania tylko Twojego, pełnego miłości głosu.

Magdalena Pająk