Medytacja na wtorek III tyg. Adwentu

Medytacja na wtorek III tyg. Adwentu

«Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wyście mu nie uwierzyli. Celnicy zaś i nierządnice uwierzyli mu» (Mt 21,31-32).

W czasie lektury Pisma Świętego możemy zauważyć, że celnik i nierządnica to kategorie osób szczególnie napiętnowanych przez tych „wybranych”, przez tych „bez zarzutu”, znawców zasad postępowania, elitę społeczeństwa itd. Żyją ze świadomością odrzucenia, obojętności i potępienia. W ich kontekście z ust faryzeuszów oraz im podobnych nigdy nie pada słowo „miłość” czy „miłosierdzie”. Funkcjonują niejako poza głównym nurtem życia, traktowani jak konieczne lub mniejsze zło. Taki człowiek (a może nawet już nie człowiek) jako dodatek niekoniecznie potrzebny, czasem wręcz znienawidzony.

Z całą pewnością, nawet biorąc pod uwagę uwarunkowania tamtych czasów, nie wszyscy na takie traktowanie zasłużyli. Kto z ludzi bowiem może doskonale ocenić to, co w sercu ukryte? Kto poza celnikiem i nierządnicą może poznać motywy i okoliczności, z powodu których w takiej sytuacji się znaleźli? Wydaje mi się, że żaden ze wspomnianych faryzeuszów i uczonych w Prawie nie zadał sobie nawet minimum trudu, by spróbować zrozumieć konkretnego człowieka, który kryje się za określeniami „celnik” i „nierządnica”. Brak woli zrozumienia konkretnego człowieka – oto powód odrzucenia.

Pojawia się jednak Jezus, Syn Boży, który wie, co jest w sercu ukryte, i mówi o celniku, który się modli: «Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten» (Łk 18,14); o kobiecie, „która prowadziła w mieście grzeszne życie”: «Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała» oraz «Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!» (Łk 7,47.50). Przychodzi Jezus, który zawsze patrzy na konkretnego człowieka, nie na jego fałszywe imiona. Jezus ujawnia i ogłasza prawdę, kim jest ten człowiek. Dlatego w obecności Jezusa wielu celników i nierządnic porzuca to, czym się zajmowali, gdyż tak naprawdę nie utożsamiali się ze swoimi określeniami. Jezus przywraca odebraną im godność. Totalnie odmienia ich życie, jak choćby życie celnika Lewiego, potem ewangelisty Mateusza. Celnicy i nierządnice uwierzyli Jezusowi, dlatego wchodzą do królestwa niebieskiego, tzn. do zupełnie innego sposobu funkcjonowania. Z braku miłości ludzkiej do nadmiaru miłości Bożej, z osądzenia do usprawiedliwienia, z potępienia do przebaczenia…

 Panie Jezu, potrzebuję Twojej prawdy o mnie, ponieważ gubię się w tym, jak mnie nazywają inni. Oczekuję z utęsknieniem w tym Adwencie na to, abyś mi ukazał, kim jestem naprawdę, kim jestem w Twoich oczach. Proszę Cię, uwolnij mnie nie tylko od opinii innych, ale także od mojego mniemania o sobie. Amen.

 br. Tomasz Okoń