Medytacja na wtorek IV tyg. Adwentu

Medytacja na wtorek IV tyg. Adwentu

Wielbi dusza moja Pana
i raduje się duch mój w Bogu,
Zbawicielu moim.
Bo wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy.
Oto, bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia.
Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny,
a Jego imię jest święte. (Łk 1, 46-49)

Pieśń Maryi, słowa kobiety, która całkowicie powierzyła swoje życie Bogu. Słowa pełne miłości, radości i ufności, które do niedawna wywoływały we mnie zupełnie odmienne uczucia.

Myślałam kiedyś o Maryi, że jest tylko młodą, niedowartościowaną kobietą, która zgodziła się na takie poświęcenie z powodu swojej naiwności. Nie rozumiałam jak można się zgodzić na takie uniżenie, zostać „służącą”, nawet, jeżeli chodzi o samego Boga i jeszcze się z tego cieszyć. Zadawałam sobie pytanie, dlaczego Bóg wystawia ją na ewentualne poniżenie, wstyd i takie cierpienie. Uważałam, że jako kobieta jest tylko marionetką w rękach Boga, której obiecano „wielkie rzeczy”, a skończyło się ogromnym cierpieniem.

Tak naprawdę to patrzyłam na Nią przez pryzmat siebie. To ja całe życie byłam marionetką w rękach innych ludzi, którzy kierowali mną pod przykrywką miłości. Miałam wrażenie, że obie zostałyśmy w ten sam sposób oszukane. Dopiero odkrywając swoją tożsamość zrozumiałam jak błędne było moje myślenie.

Długo trwało zanim uwierzyłam Bogu, że mogę być bezinteresownie kochana i pozwoliłam Mu się kochać. Nauczył mnie, że sama jestem w stanie tak kochać. To Bóg obdarzył mnie prawdziwą godnością i odbudował moje poczucie wartości. Maryja zawsze żyła w poczuciu miłości Boga.

Taka miłość daje siłę do przezwyciężenia największych trudności, lęków, uzdrawia i obdarza szczerą radością. Coraz częściej to właśnie Maryja uczy mnie, że życie w imię tak doskonałej miłości jest możliwe. Wówczas niczego nie traktuję się jako poświęcenie, krzywdę, a nawet cierpienie nabiera sensu.

Podążając tą drogą, trzeba się liczyć z odrzuceniem, brakiem zrozumienia i wyśmiewaniem. To jest trudny wybór, którego się dokonuję każdego dnia, w każdej godzinie, minucie i sekundzie.

Czy pokochasz tak jak to uczyniła Maryja??

Modlitwa

Proszę Cię Maryjo, abym patrząc na Twoje życie potrafiła brać z Ciebie przykład jak mam kochać, ufać i radować się obecnością Boga. Pomóż mi z mądrze rozeznawać i odważnie wypełniać moje powołanie do bycia służebnicą Boga, w każdym aspekcie mojego życia.

Monia