Medytacja na Wtorek Wielkiego Tygodnia

Medytacja na Wtorek Wielkiego Tygodnia

(Nie)winny grzesznik

Jezus doznał głębokiego wzruszenia i tak oświadczył: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeden z was Mnie zdradzi». Spoglądali uczniowie jeden na drugiego niepewni, o kim mówi (J 13,21-22).

Czy słowa „winny” i „grzesznik” oznaczają to samo? Gdybym winę i grzech próbował przedstawić ¬– na własny użytek – matematycznie i graficznie, posługując się teorią zbiorów, byłaby pomiędzy tymi dwoma terminami na pewno jakaś część wspólna. Tą częścią wspólną byłby czyn. „Grzesznik” uznaje siebie za winnego popełnionego czynu złego moralnie, tak jak „winny” jest ktoś, kto przekroczył swoim czynem przepisy prawa ustanowionego przez państwo. Jednak wcale nie wynika z tego porównania, że grzesznik jest winą. Natomiast „winnego” określa tylko wina: zdrajca, bandyta, złodziej, oszust, morderca, gwałciciel, judasz…

Czy pomiędzy Judaszem a pozostałymi apostołami istnieje jakieś podobieństwo? Jeśli Judasza i apostołów porównać do zastosowanej wcześniej teorii dwóch zbiorów, byłaby pomiędzy nimi część wspólna – czyn, czyli zdrada. Nie tylko Judasz jest w Wieczerniku zdrajcą Jezusa. Pozostali apostołowie również, chociaż jeden po drugim wypierają się swej zdrady. Jakby słowo „jeden” było zamiennikiem imienia każdego z nich. Jednak tylko Judasza wina za popełniony czyn – zdradę – określiła tak bardzo, że stała się nim samym. Nie widząc w sobie nic poza winą, nie zobaczył także innej możliwości zgładzenia jej, jak tylko jej uśmiercenie. Śmierć winy ostatecznie oznacza dla niego samobójstwo. Natomiast pozostali apostołowie, chociaż czuli się winni, to zachowali w sobie przekonanie, że choć zdradzili, to każdy z nich jest kimś więcej niż tylko zdradą. To wystarczyło, aby przeżyć i potem żyć pełniej.

Jezu, który usiadłeś do stołu z grzesznikami i widziałeś ich biedę, a nie winę, pobłogosław mojej woli bycia uważnym na tę prawdę, że jako grzesznik nie jestem winą, nie jestem popełnionym „złym” czynem. Pobłogosław mojemu pragnieniu, abym swoją grzeszność przeżywał świadomie, uznając własną bezsilność wobec czynników, które determinują moje ocenianie rzeczywistości, moje myślenie w taki sposób, że jestem ich niewolnikiem. Uzdolnij mnie do rozpoznawania takiego zła, które uznaję za dobro, i takiego dobra, które wydaje mi się złem. Nie opuszczaj mnie Jezu, Zbawienie moje.

br. Michał Deja